Filozoficznie (z cyklu Stan Rzeczy)
Marian Jedlecki

Nie zawsze przeczuwam to co wiem
albo powinienem wiedzieć
dlatego omijam to czego się nauczyłem
staram się zapominać sposób zapamiętania
jakiego uczono bijąc mnie pięścią w twarz

zdrapuję farbę jaką pomalowali mi uczucia
rozsznurowuję prawdziwe emocje
odwijając siebie i by być sobą nie Marcinem Jodłowskim
tylko ludzkim czworonogiem uformowanym przez Naturę
bo ciąży mi rynsztunek norm nałożony przez ludzi
jakby coś wiedzieli więcej
niż słowo uśpione przedwcześnie
bo pamięć nawiedza długo i nieproszenie

pamięć –
to czuję i to piszę
doskonale wiedząc że jest przemęczona
o piątej rano lekko uduchowiona w Niczym
która do góry spada jednak
bo rozpoczniemy od zaraz wszystko
kiedy w kobiecie poruszy się dziecko
a ludzie z IQ małpy wreszcie wezmą się za łby