Jak
Robert A. Dyduła

“jak”

łzy poleciały
plecy bolały
jestem
przeklęty słowami
porażony czynami
jestem
brudne słowa
czarne usta
długa broda
umieram paraliżem
śmieję się dreszczem
rozmawiam
choć nie muszę
chcę
nie chcę
zrozumiem
kiedy mnie uduszą
jestem
jednym słowem
jedną duszą
chcę
nie muszę
🙂

DyRo
Kołobrzeg
o1=o2.02.2020 r.