Jeszcze zima
Ewa Walentyna Maciejewska

jeszcze zima biel rozściela
pod stopami cichych wzruszeń
jeszcze w lustrach się przegląda
i maluje kwiaty kruszcem

z żalem żegna przemijanie
srebrnych wzlotów po świt brzasku
księżycowi pocałunek
składa mroźny o poranku

lecą krople łez na ziemię
jak korali sznur zerwanych
słońca promień tak na brzeżku
siadł w koronie drzew nieśmiało

czy uwolni moc zmrożonych
czułość bliskość i marzenia
aby potok świeżych uczuć
spłynął dobrych jak lawina