Kradzione kasztany
Agnieszka Kuchnia-Wołosiewicz

Gdy rzęsy nocy… dnia zakryją powieki
i niebo gwieździste ubierze firany,
Morfeusz bez pokrycia wystawi czeki
na sen, co w teatrze życia niezgrany…

Pod poduszką chowamy marzenia skryte
i czasem też z parku kradzione kasztany,
a wszystkie z nich na miarę wiary uszyte…
A każde z nich ma Twoje imię, kochany!