Łagodna jesień
Grażyna Perlińska

złocą się liście na drzewach
śpiew ptaków milknie w oddali
ty też coraz ciszej śpiewasz
ale wciąż starasz się być na fali

płatek dzikiej róży przystanął
i dziwi się skąd te chłody
pewnie też z ptakami odfrunie
hen do tej wielkiej wody

ty podziwiasz łabędzie
ja mam przed sobą kasztany
dobrze znasz smak tęsknoty
pewnieś znów zakochany?

trzeba swego serca posłuchać
nie udawać niczego – być sobą
wtedy wszystko się poukłada
łagodna jesień przysiądzie na ławce obok…