lato to tylko wieczór
Marek Górynowicz

po kolacji
siedzieliśmy na scenie
na widowni huśtał się świat
w nastroju późnego lata

na pohybel wakacjom
ostygły jeziora
spadły kolejne liście
księżyc zlizały bezdomne koty

teatr
łabędź na czerwonych kołach
naga kobieta czyta wiersze
niebo pełne ostatnich piorunów