Mocy w sobie, źródła płyną
Zygmunt Jan Prusiński

Agnieszce Wawrzyniak

Najpierw zapukam szelestem liści,
bo możesz być zajęta na wieczór.

Ostrożnie obliczę frazę sylab,
nie omieszkam twego dźwięku dotknąć.

Zaproszę stado żurawi do nas,
niech nam pożegnalny śpiew zanucą.

Wrócą do Polski z miesiącem lutym,
by znowu upiększać tańcem łąki.

Może i ja nastroję gitarę,
zaśpiewam ci nieznaną balladę.

Agnieszko! W tę noc ogniska płoną,
spójrz, serce się rwie by cię całować!

28.09.2010 – Ustka
Wtorek 20:02

Wiersz z książki „Niebieski blues”