janusz-strugala-ikonaOdrzucony
Janusz Strugała

Gdzieś między utraconymi ustami
a obłędem
snuje się  odkupienie
łkam
tęsknota połyka łzy
śnię zepsuty szaleństwem o pożądaniu

to serce
złudnie w ciemności cierpi okropnie
przerażający rozpad końca świadomości
przeszłość utonęła w strachu

obcy skrada się wiatrem zakłamanym
za nim kruki
plują głodem
ich cienie kpią z posągu trupa
egzystencja śmiertelna
zakłamaniem modeluje ponure twarze
to jest obłęd
ironia losu
w milczeniu tracę oddech