Piękno
Robert A. Dyduła

“Piękno”

zdarzyło mi się zatańczyć
oblany rumieńcem
nieumiejętności
postanowiłem zaimprowizować
szło strasznie
jakaś muzyka nie moja
choć ją lubię
stopy bezwładne
choć nimi ruszam
w końcu powiedzieli przestań
ulga
i nastało gorsze
powiedzieli zaśpiewaj
a ja głosu nie mam
choć niby mówię
o słuchu nie wspomnę
choć ponoć słyszę dobrze
katorga stała się klątwą
nie wiedziałem co robię
zrobiłem
zatańczyłem
zaśpiewałem
nawet jeśli było to żałosne
nikt nie dał tego odczuć
zrozumiałem wtedy
ludzie są piękni
ludzie są kolorowi
pełni zrozumienia
ja już nie zaśpiewam
nie zatańczę
nie umiem
ale zostało jedno
ludzie są piękni

nieważne co ktokolwiek by powiedział

DyRo
04 lutego 2020 roku