Polubić jesień
Ewa Walentyna Maciejewska

Polubić jesień
lubię jesień za chłody
w duecie ze słońcem
zapala nadzieje
i studzi emocje
szelest liści
muzykę
perkusję kasztanów
ludziki z żołędzi
w cykady wsłuchane
wilgotne ławeczki
rosę
dym z ogniska
i podmuchy w których
tańczą liście wszystkie
i wędrować ścieżką
razem z mgłą
przed siebie
rudawą rdzawością
ochrą i cynobrem
zerwę liść ostatni
smutek ból przekorę
od drzewa do drzewa
zatańczę
(nie) w porę