Przeżycia cz. 5
Robert A. Dyduła

“Przeźycia” cz. 5

znowu wstaję
koszmar czy bajka
zrozumienie czy zdziwienie
siwy włos czy łysa głowa
ktoś mnie woła
ten ktoś wypełza
prosto z mojego wnętrza
nie ogarniam organów
czy z umysłu
to nie organ
czy z mózgu czy z serca
serce znaczy to i to
wielość w jedności
piękno samo w sobie
jak ludzkie oczy
obiektyw nigdy nie stworzony
dział długo sprawnie i wydajnie
nie we wszystkich egzemplarzach
zależy od nosiciela
wstałem
obmyłem oczy
widzę
słyszę
czuję
nawet bolą trochę plecy
żyję
niezrozumienie przeciętności
często onieśmiela
mnie tchnie myślą jedną
działaj
więc działam
cały dzień
mija
nadchodzi noc
osłabia powieki
śnię…

DyRo
01.02.2020 rok
Kołobrzeg