Spóźniony
Grażyna Perlińska

pewien kwiat
pomylił wiosnę z jesienią
zakwitł w trawie sam jeden
żółta jego barwa rzuca się w oczy
wątła łodyżka pod wiatrem się zgina
zaraz się złamie…
z pomocą przyszła
czterolistna koniczyna
oplotła podbiał troskliwie
przytuliła się – nad wyraz zakochana
aż wiatr zachichotał
– on już stracony –
opuść tego pana..
lecz ona nie posłuchała
i już po chwili
razem z kwiatkiem się złamała…

Z tego morał taki: spóźnienia mają nieraz
opłakane skutki-chłopaki!
A dziewczyny? – dobrych rad trzeba słuchać,
bo nie zawsze są szczęśliwe czterolistne koniczyny.