Wstaje dzień
Grażyna Perlińska

śpiew Anioła o świcie
maluje niebiańską tęsknotą
co jeszcze przyniesie mi życie
rozmyślam patrząc w okno
na razie jeszcze jest szaro
– słońce powoli się toczy
sen się dawno oddalił
i przetarłam już oczy…
dzień się leniwie zaczyna
robi się coraz jaśniej
wiatr sprząta białe ścieżki
by nikt nie upadł przypadkiem
w końcu mamy już zimę
i wszystko stać się może
tą myślą uskrzydlona
biegnę radośnie nad morze
mewy siedzące na słupkach
wróżą dobrą pogodę
kolorowe kaczuszki
prowadzą swoje młode…
fala za falą płynie
horyzont z mgły się wyłania
rozpierzchają się troski
rannego zadumania…